Blog
Gryzmoły
Siukum Balala
Siukum Balala Jestem człowiekiem
100 obserwujących 1349 notek 1729581 odsłon
Siukum Balala, 16 kwietnia 2017 r.

UK. Anulowanie dyrektyw unijnych

1527 69 0 A A A


image


Commission Regulation ( EEC ) No 1677/88, in place from January 1989... Extra Class cucumbers may only bend 10 mm per 10 cm of length. Class I cucumbers could bend up to 20 mm. 

Commission Regulation ( EEC ) No 2257/94, in place from  September 1994... bananas must be free from abnormal curvature. 

Commission Regulation ( EEC ) No 1893/97, in place from April 1998... square eggs are not permitted in the area of EU. 

Wszyscy pamiętamy dyrektywy Komisji Europejskiej dotyczące  kształtu ogórków czy bananów. W sumie dyrektywami objęto 28 produktów - niektóre uchylono, niektóre do dziś zachowały moc prawną. Dyrektywy wyznaczały standardy : kształt, smak, kolor, maksymalne i minimalne rozmiary, fakturę skórki, wielkość i ilość pestek, grubość i miękkość miękiszu itp. rzeczy. Złe prawo jest złe w dwójnasób. Kierujący się zdrowym rozsądkiem obywatel złego prawa nie przestrzega. Tu pojawia się drugi zły skutek kiepskiego prawa. Nieprzestrzeganie prawa to otwarcie w ludzkiej psychice furtki pod - powiedzmy sobie - nazwą " Rubikon " ( bez związku z Ryszardem Petru ) Złamaliśmy prawo raz, złamaliśmy zasadę, popełniliśmy przestępstwo, więc jesteśmy gotowi do łamania nawet i prawa dobrego. Nikt inny nie doświadczył tej reguły bardziej niż my. My jesteśmy - czy tego chcemy, czy nie - produktami realnego socjalizmu. Zawsze postrzegaliśmy ten system jako opresyjny, a prawo przez niego stanowione jako głupie,  represyjne i szkodzące nam. Gdzie się dało, gdzie nie wiązało się to ze zbytnim ryzykiem tam prawa nie przestrzegaliśmy, z resztą przykład dawali nam ci, którzy to prawo stanowili, więc lepszego alibi nie potrzebowaliśmy. Ja  1/3 zawodowego życia spędziłem na zachodzie i choć na każdym kroku doświadczałem skutków dobrego prawa - to ten komuch we mnie - przeciw unijnemu prawu się buntował. Jednak górę brała świadomość, że przy mojej słabej pozycji - szarego człowieka w szarym prochowcu - prawo dobre czy złe służy przede wszystkim mnie. Kupując w markecie ogórek w I klasie, na oko widziałem, że ugięcie jest ponad normatywne, bo mój szwagier jest geodetą  i mnie uczulił. Kupując na rynku banany u Pakistańczyka  też widziałem, że z przemytu, bo zagięte były jak  półksiężyc. Kupując, być może wspierałem jakieś gangi przemytników, albo może nawet jakichś ekstremistów muzułmańskich, choć oni stanowią margines na rynku bananów. Ale co ja mogłem zrobić ? miałem donieść i złożyć zeznania przed sądem magistrackim ? Przecież, by mnie utłukli. Nie chciałem umierać za ogórki i banany, tym bardziej, że kiedyś nikt tu nie chciał  umierać za Gdańsk. Tu jako obywatel Unii zawiodłem, nie doniosłem. Na jedno tylko miałem zawsze ochotę, jednej  dyrektywy  nie chciałem przestrzegać, jedną dyrektywę złamałbym bez wahania. Dyrektywy  dotyczącej zakazu produkcji na terenie Unii Europejskiej kwadratowych jaj. Lubię kwadratowe jaja i gotów byłem złamać unijne przepisy, by mieć je na moim wielkanocnym stole. Jaja kwadratowe są super, inny smak, więcej na talerz się zmieści, co przy zwyczajowym, rodzinnym szturmie na jaja ma kolosalne znaczenie. Ja siedzę najbliżej półmiska z jajami. Nie spadają z talerza, nie turlają się, widelec się nie omyka, większa powierzchnia, więc i więcej sosu tatarskiego narzucisz. Jaja kwadratowe to jest to.


image


image


Przez ostatnie jedenaście lat nie traciłem nadziei. Przy okazji Wielkanocy zawsze rozpytywałem w markecie, czy w polskim sklepie " Jagienka " o kwadratowe jaja. Niestety sprzedawcy bezradnie rozkładali ręce 
- Niestety, przykro nam kwadratowych jaj nie mamy. Unijna dyrektywa nr 1893/97. Słyszał pan chyba co to jest dobrostan zwierząt ? 
Tak było do ostatniej soboty i do ostatnich przedświątecznych zakupów. Jak zwykle w " Jagience " u pana Remigiusza kupiłem to co zwykle. Chrzan " Polonez ", wódkę " Sobieski ", zgrzewkę piwa " Hetman " do tego sok " Zbyszko " na zapojkę. Tradycyjne polskie, wielkanocne produkty. 
Pan Remigiusz nabił wszystko na kasę i ściszonym głosem powiedział
- Mam dla pana prezent świąteczny. 
W pierwszej chwili pomyślałem, że pan Remigiusz jest czlonkiem KOD - u, o co nigdy go nie podejrzewałem. Uznałem przez moment, że jest sympatykiem nowoczesna.pl i tradycyjnie myli się jemu Boże Narodzenie z Wielkanocą, a Swięto Niepodległości z rocznicą bitwy pod Lenino. 
- Panie Remigiuszu, przecież prezenty daje  się na Boże Narodzenie, Boxing Day to najwłaściwszy moment - powiedziałem
- Ależ ja wiem, nie jestem członkiem nowoczesna.pl żebym Trzech Króli pomylił z Zielonymi Świątkami - obruszył się pan Remigiusz. 
- To coś specjalnego, zawsze pan o to pytał. 
Schylił się i spod lady wyjął idealnie kwadratową zgrzewkę kwadratowych jaj. Myślałem, że go wyściskam. 
- Jak to ? skąd pan to zdobył ? to niemożliwe. A dyrektywy unijne ? 
- Nie słyszał pan ? Brytyjscy producenci jaj po uruchomieniu art. 50, nie czekając  na rezultaty negocjacji, przestali stosować się do dyrektywy nr 1893/97
- Niesamowite ! Pan chyba żartuje panie Remigiuszu ? - nie wierzyłem własnym uszom. 
- Proszę przyjść po świętach, będą ogórki zagięte ponad 30 mm, proste rogale i banany zagięte w drugą stronę. Dyrektywy  1677/88 i 2257/97 brytyjscy farmerzy i importerzy również nie mają zamiaru przestrzegać. 
Zapłaciłem za jaja i całą resztę i czym prędzej ruszyłem do domu, by tą radosną nowiną podzielić się z małżonką moją Zofia. Pierwszy dzień świąt przy kwadratowych jajach upłynął cudownie. " Sobieskiego " nie ruszałem, bo czekam na kolejny ruch Erdogana. Wesołego Dyngusa.


image


Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Tematy w dziale Rozmaitości