Blog
Gryzmoły
Siukum Balala
Siukum Balala Jestem człowiekiem
100 obserwujących 1349 notek 1729581 odsłon
Siukum Balala, 7 lutego 2017 r.

Śladami Stasia - Rysia i Asi - Nel

1320 73 0 A A A

image


Czytelnik jeden, drugi, a może nawet i trzeci uzna moją styczniową destynację za nietrafioną. Excusez le mot, ale słowo " destynacja " jest bardzo popularne w polskich biurach podróży, więc wolno mi go chyba użyć ? Wyrażenia " czytelnik jeden, drugi, a może... itd. " użyłem nieprzypadkowo, bowiem w tych trudnych dla salonu czasach trudno liczyć na więcej niż trzech, czterech czytelników. Moje prywatne statystyki są miażdżące. Na jeden blog przypada dziś statystycznie czterech czytelników i dwóch komentatorów, a są blogi całkowicie pozbawione obsługi komentatorskiej. Jak dziś musi  czuć się bloger, który późną nocą - na klawiaturze - pracowicie naniza koraliki liter na sznury wyrazów, by stworzyć z tego girlandy zdań i w rezultacie napisać przepiękną notkę ? Taka notka przed północą trafia na nowy, żółty salon24, dziś łatwiej trafić na SG, więc bloger wczesnym rankiem stwierdzi z satysfakcją, że tak właśnie się stało i spełniony uda się do pracy, gdzie będzie pozbawiony dostępu do neta. Po powrocie z pracy, zacierając ręce z uciechy, bo notka dalej wisi na SG, otwiera bloga i prawie, że spada z krzesła : 49 odsłon i zero komentarzy ( sł. zero ) jak żyć, jak czerpać satysfakcję z tego, że ma się jednak coś do powiedzenia, że ma się - ograniczony wprawdzie - ale jednak  jakiś wpływ na rzeczywistość. No jak ? Ten niekorzystny trend dotyka wszystkich, w takim samy stopniu blogera młodego, z krótkim stażem, jak i blogera starego ze stażem długim. Nic tylko usiąść i chlipać z rozpaczy. To prawdopodobnie zmiany nieodwracalne i nie obiecuję sobie wiele po zapowiadanych na marzec zmianach i wcieleniu w życie nowej, salonowej konstytucji marcowej. Tyle tytułem troski zwykłego blogera o przyszłość salonu24.


Wróćmy zatem do tematu głównego.

Czytelnik jeden, drugi i trzeci powie, że w styczniu należy wybierać destynacje północne, by cieszyć się szczypiącym w policzki mrozem, skrzącym śniegiem i nocną melodią trzaskających tafli lodu na jeziorach mazurskich. Powie, że lepsze to niż zagrzebanie się w piasku 250 km od brzegów Sahary Zachodniej i leżenie bykiem.


image


Powiem, że to prawda, problem jednak w tym, że w " Pustyni i w puszczy " nie ma chyba opisów zimy. Bo te destynacje biorą się z nieustannych fascynacji i inspiracji literackich.  Ostatnio doszły fascynacje życiem polskich polityków. Ich stylem bycia, swobodą, łatwością z jaką wszystko im przychodzi, ich sznytem, błyskotliwością i towarzyską ogładą. Ja aspiruję. A co ? nie ma w tym niczego złego. Aspirowanie to bardzo pożądane zachowanie społeczne: równając do lepszych stajemy się lepsi. Dlatego poleciałem w innym kierunku niż zwykle. W poprzedniej notce wyjaśniłem, że z powodu niekorzystnej siatki połączeń nie poleciałem na Maderę ich śladem. Noszę w sobie taki  obrazek z dzieciństwa. Letni, gorący poranek zapowiadający jeszcze bardziej gorący dzień. Lekko uchylone okiennice, w obejściu porykiwanie krów. Pod żurawiem koni odgłosy paszczą podczas porannej toalety. Kogut dokonujący przeglądu stadka, zupełnie jak Rysiek  przed ważnym głosowaniem w Sejmie, o ile nie jest okupowany. Matka warząca jagłę ze spyrką, podśpiewująca " piejo, kury piejo, majo koguta " Och ! biłgorajszczyzno ty moja, ziemio rodzinna. Tańsza wersjo Burgundii, wino też rodzisz dobre, jak te burgundzkie, a może nawet i lepsze, bo tańsze. Były u nas w domu dwie książki. Nie mam na myśli książeczki do nabożeństwa, ani książeczki oszczędnościowej. Choć książeczka do nabożeństwa też była, bo wychowałem się w rodzinie o głęboko zakorzenionej tradycji ciemnogrodzkiej, czyli w rodzinie beretów dzierganych grubym szydełkiem. Dlatego niezależnie od tego jak szczery i ujmujący będzie uśmiech red. Michnika, nie jestem w stanie go polubić, ani gazety którą firmuje. Na intelektualne oszustwa w moim prostym świecie nie ma miejsca.


Te książki to reportaże Mariana Brandysa z Afryki. " Z panem Biegankiem w Abisynii " i " Śladami Stasia i Nel " Nie pamiętam czy była to jakaś zszywka, więc dwie książki w jednym, czy też osobne książki. Pamiętam, że na okładce był wielbłąd, a na wielbłądzie siedział pan Bieganek, a może  Marian Brandys ? nie znałem ani jednego, ani drugiego, wiki nie było, więc nie wiem kto siedział na tym dromaderze. Podnoszę się ze szlabanka, tupot moich drobnych stópek na glinianej polepie, sięgam po książkę Brandysa, albo i dwie. Otwiera się przede mną Afryka. Leniwy Nil, katarakty, spalona Słońcem Abisynia. Jakiś dziwny afrykański cesarz - rastafarianin, którego już wkrótce wykończy człowiek Kremla, pułkownik Mengistu. Przepych cesarskiego pałacu, pociąg z Addis Abeby do Dżibutti z ludźmi na dachu. Wiadomo Afryka w przedziałach duszno. Na jednej z ilustracji młoda Etiopka  bez biustonosza. Podobała mi się ta książka i podróż z panem Biegankiem po Etiopii i ta Etiopka ubrana od połowy. Nagle otwierają się drzwi i do izby  wpada z krzykiem mój ojciec. 
- Ty leniu, ja ci dam bieganie z panem Biegankiem po Abisynii, ja ci dam Stasia i Nel. Nauczyli was czytać, a robić nie ma komu. Marsz z krowami na łąkę ! 
Jeśliby zsumować wszystkie literackie niedole : " Janka Muzykanta ", " Łyska z pokładu Idy ", Rozalkę z " Antka " czy też " Naszą szkapę " Mostowiaków, to ja miałem najgorzej. Szedłem rad nie rad i pasałem te krowy, buntując się, bo widziałem rozbieżność między oficjalnymi deklaracjami, a praktyką dnia codziennego. Nasz pan od wychowania obywatelskiego twierdził przy każdej okazji, że gdyby nie władza ludowa to wszyscy paślibyśmy krowy... a ja i tak pasałem. Do Etiopii i Sudanu śladami pana Bieganka oraz Stasia i Nel nie pojechałem nigdy, bo nie mogłem. Teraz kiedy mogę to też nie mogę, bo Sudany są dwa, nie wiadomo który wybrać, a głowę stracić można z jednakowym prawdopodobieństwem w obu Sudanach, a nawet w Etiopii. 
Zawsze chciałem pojechać śladami Mariana Brandysa i napisać jakieś reportaże z Afryki. Niestety marzenia z dzieciństwa bardzo  często pozostają tylko marzeniami.

Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Tematy w dziale Rozmaitości